[URL="http://muzyka.interia.pl/pop/news/ewa-farna-o-dodzie-bomba/zdjecie/ewa-farna,2102170"]
[/URL]
Miała być nową Dodą, ale przyznaje, że jest tylko jej fanką…
Ewa Farna debiutuje na polskim rynku albumem „Sam na sam”. Z racji tego, że piosenkarka miała współpracować z Tomaszem Lubertem (byłym liderem Virgin), polskie media obwołały Ewę „nową Dodą”.
W wywiadzie powiedziala-
[URL="http://muzyka.interia.pl/pop/news/ewa-farna-o-dodzie-bomba/zdjecie/ewa-farna,2102170"]
[/URL]
- Ja zwracam uwagę na muzykę i podoba mi się jej muzyka. Solowy album Dody jest dla mnie bombowy. Lubię takie „zagraniczne” brzmienie. Brzmi po amerykańsku, co mi się bardzo podoba.
- Lubię też teksty, nawet jeśli są odważne. Ja nie mogłabym ich oczywiście śpiewać – śmieje się 14-letnia Ewa.
- Niektórzy ją krytykują za to, że zdobywa popularność skandalami. Ale nie można jej zarzucić, że ma złą muzykę, ma słaby głos i nie potrafi śpiewać. Wydaje mi się, że ona kocha muzykę i robi to wszystko dla muzyki.
- Dodę szanuję za to, że jest sobą, nie stara się nikogo kopiować. Idzie swoją drogą. Nie jest to mój wzór. Ja chciałabym być Ewą. Ona jest Dodą, ja jestem jej fanką – podkreśla.